Vettel: Moja jazda podczas Grand Prix Sakhiru była nieistotna

Sebastian Vettel - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Sebastian Vettel przyznał po Grand Prix Sakhiru, że jego jazda podczas niedzielnego starcia była nieistotna w kontekście tego, co wydarzyło się pod koniec rywalizacji.

Niemiecki kierowca, dla którego była to przedostatnia runda z zespołem Ferrari, wystartował do wyścigu z trzynastej lokaty, a zmagania zakończył dopiero na dwunastej pozycji.

Vettel nie był powodem do zachwytu podczas Grand Prix Sakhiru. Czterokrotny mistrz świata nadal borykał się ze swoim bolidem, z którym ma problemy od początku obecnej kampanii.

"Moja jazda była nieistotna" – powiedział Vettel dla Sky F1.

"Byliśmy dość powolni. Nic nie zyskiwałem na prostych, mimo użycia DRS-u. Przez cały wyścig musiałem się bronić. Pod koniec miałem założoną miękką mieszankę, ale nic to nie dało."

"Wydaje mi się, że pit stopy nie zrobiły dużej różnicy po ostatnim samochodzie bezpieczeństwa, i tak wszystko zostało zneutralizowane."

"Oczywiście niedzielny wyścig był trochę dziwny przez to zamieszanie z samochodami bezpieczeństwa, jednak mimo całego chaosu, Racing Point pokazało, że jest silną ekipą."

"Czekam na to, co przyniesie przyszłość, ale na chwilę obecną muszę dokończyć obecny rozdział, który kończy się dość boleśnie."

Dodatkowo Niemiec pochwalił Sergio Pereza za jego postawę podczas wyścigu oraz przekazał wyrazy współczucia dla George’a Russella, który przez błąd Mercedesa został pozbawiony szansy na pierwsze zwycięstwo.

"Gratulacje dla Sergio, bardzo się cieszę z jego sukcesu. Wyrazy współczucia dla George’a. Z tego, co słyszałem przez radio, był cały czas na prowadzeniu. Oczywiście zdobył swoje pierwsze punkty, ale wynik mógł być kompletnie inny" – stwierdził 33-latek.

Image: © Scuderia Ferrari