Vettel zaskoczony wynikiem sobotnich kwalifikacji do GP Austrii

Sebastian Vettel - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Sebastian Vettel z zaskoczeniem na twarzy zakończył pierwsze tegoroczne kwalifikacje do GP Austrii, kończąc sobotnią czasówkę dopiero na jedenastej lokacie.

Już podczas przedsezonowych testów zespół oraz kierowcy otwarcie mówili o niedociągnięciach bolidu SF1000, jednak pierwsze kwalifikacje na torze Red Bull Ring obnażyły niedopracowanie bolidu Ferrari, co zakończyło się dla niemieckiego kierowcy dopiero jedenastą lokatą startową.

Vettel przyznał, że nie spodziewał się takiego wyniku i zakończenia walki w drugiej sesji, myśląc po sobotnim treningu, że więcej będzie zależało od niego samego.

"To niespodzianka" - przyznał po kwalifikacjach Sebastian Vettel. "Myśleliśmy, że więcej będzie zależało od nas, ale wygląda na to, że inni w treningu jechali z wiekszą ilością paliwa i byli bardziej konserwatywni."

"Nie byłem do końca zadowolony z samochodu. Pojawiło się znacznie więcej nadsterowności w zakrętach, niż bym chciał, jednak zobaczymy."

Cieplejsze warunki, które mają panować w niedzielne popołudnie, mogą dać Ferrari znacznie lepszy wynik, na co liczy sam zainteresowany.

"Zobaczymy, jednak myślę, że jutrzejszy dzień będzie zupełnie inny."

"To długi wyścig i uważam, że podczas rywalizacji zawsze jesteśmy lepsi. Myślę, że nadrobimy zaległości i zdobędziemy dobre punkty."

Drugi z kierowców Ferrari, Charles Leclerc, zdołał awansować do Q3, jednak jego strata do Valtteriego Bottasa wyniosła niecałą sekundę i finalnie dała dopiero siódmą lokatę na starcie.

Monakijczyk przyznał, że nie były to łatwe kwalifikacje dla zespołu, jednak na chwilę obecną muszą ciężko pracować i próbować wyjść z trudnej sytuacji.

"To droga naprzód, którą możemy dobrze wykorzystać i próbować wyjść z trudnej sytuacji. To trudne, jednak musimy pracować jako zespół."

"Mam nadzieję, że jutro będziemy mocniejsi."

Image: © Scuderia Ferrari