Weekend na torze Nurburgring pod znakiem specyficznej aury

Max Verstappen - Aston Martin Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

W najbliższy weekend kolorowy cyrk F1 powróci do rywalizacji, tym razem na torze Nurburgring, który ostatni raz gościł najwyższą kategorię wyścigową na świecie w sezonie 2013. Powrót na ten obiekt będzie z wielu względów wyjątkowy, a jednym z nich będzie specyficzna aura.

Pogodowa loteria

Od kiedy potwierdzono, że GP Eifelu zostanie zorganizowane na początku października, bardzo szybko zaczęły pojawiać się spore wątpliwości dotyczące klimatu, który panuje w Niemczech o tej porze roku. Aura w tej części świata pod koniec roku jest bardzo kapryśna o czym przekonali się ostatnio organizatorzy 24-godzinnego wyścigu, który rozgrywany był tradycyjnie na pętli Nordschleife. Wówczas opady deszczu, które towarzyszyły rywalizacji, były na tyle uciążliwe, że sędziowie postanowili przerwać wyścig na kilkanaście godzin.

Prognozy na ten weekend również nie są obiecujące. Szanse na opady deszczu każdego dnia wahają się w granicy 50 procent, ale nie jest to główne zmartwienie dla zespołów oraz zawodników. Kluczowym aspektem będzie temperatura, która przez cały weekend ma oscylować w granicy zaledwie dziesięciu stopni Celsjusza.

Niska temperatura – wielkie problemy

Czarne złoto, jak potocznie określane jest ogumienie w F1, to obecnie jeden z głównych czynników, który decyduje o przegranej lub wygranej na przestrzeni zarówno kwalifikacji, jak i wyścigu. Władze F1 dotychczas układały kalendarz w taki sposób, aby dane GP rozgrywane było w jak najlepszym oknie klimatycznym. Specyfika tegorocznej kampanii wymusiła jednak spore zmiany w harmonogramie, czego wynikiem jest organizacja wyścigu w Niemczech w pierwszej połowie października.

Niskie temperatury powietrza sprawią, że warunki na torze będą bardzo specyficzne i dawno niespotykane w F1. To spowoduje, że przygotowanie opon do pracy w ich optymalnym oknie temperaturowym będzie prawdziwym wyzwaniem, a potencjalne opady deszczu mogą jeszcze bardziej utrudnić to zadanie. Kierowcy, prócz opon deszczowych oraz przejściowych, będą mieli do dyspozycji w trakcie zbliżającego się weekendu mieszanki C2, C3 oraz C4.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool