Weekend w Turcji odróżnił chłopców od mężczyzn

Max Verstappen i Sebastian Vettel / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Przebieg weekendu wyścigowego na torze Istanbul Park był bardzo nietypowy ze względu na mnogość przeszkód, które ukazały, że młodym kierowcom brakuje doświadczenia. Wykorzystali to bardziej obyci w rzemiosło wyścigowe zawodnicy, czego przykładem może być czołowa trójka wyścigu.

Świeża nawierzchnia tureckiego obiektu dawała się we znaki całej stawce już od startu pierwszego piątkowego treningu. W pozostałych sesjach problem z przyczepnością został jeszcze bardziej spotęgowany za sprawą przelotnych opadów deszczu, które spowodowały, że warunki w sobotę i niedzielę były iście ekstremalne. W takich okolicznościach górę wzięło doświadczenie starszych zawodników, którzy w przeciwieństwie do swoich młodszych kolegów, wystrzegali się błędów.

„Stara gwardia pokazała w Turcji swoje doświadczenie, a młodzi kierowcy uświadomili sobie, ile jeszcze muszą się nauczyć” – stwierdził dyrektor sportowy F1, Ross Brawn.

„Oglądanie poczynań Sebastiana [Vettela] podczas minionego weekendu było fascynujące. Ludzie niepotrzebnie skreślają sportowców, jeśli ci prezentują gorszą formę przez pewien okres.”

„Niedzielny wyścig przypomniał nam, że Seb ma wielki talent. Tegoroczny sezon jest dla niego bardzo ciężki, ponieważ jest cieniu swojego partnera z ekipy, a jego ostatni rok w Ferrari nie jest łatwy. Uważam więc, że GP Turcji to dla niego zasłużona nagroda. Przejechał czysty wyścig i wykorzystał błędy rywali, co przełożyło się na zdobycie pierwszego miejsca na podium w tym sezonie.”

„W przeciwieństwie do niego, młodsi kierowcy mieli spore problemy. Charles i Max nigdy nie ścigali się w takich warunkach, dlatego też popełniali błędy. Dużym wyzwaniem była przede wszystkim ocena zachowania opon na przestrzeni kilkunastu okrążeń. Tutaj liczyło się doświadczenie. Dla młodych adeptów to kolejne lekcja, ale jestem przekonany, że gdybyśmy jutro mieli rozegrać kolejny wyścig w Turcji, to wówczas wielu z nich inaczej podeszłoby do rywalizacji.”

Brawn odniósł się również do opinii George’a Russella, który przyznał, że kierowcy robili z siebie głupków, a cały weekend nie miał nic wspólnego z sensem F1.

„W mojej opinii zawodnicy powinni pamiętać, że w tym sporcie chodzi o to, kto przetnie linię mety jako pierwszy. Poziom przyczepności był bardzo niski, ale wszyscy musieli zmierzyć się z takimi samymi warunkami. Jedni się z tym pogodzili, inni natomiast uznali to za rozpraszający problem” – zakończył.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool