Widmo kary nad Hamiltonem i znaki zapytania nad silnikami Mercedesa

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Lider klasyfikacji mistrzostw, Lewis Hamilton, prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych wyścigów również będzie musiał zmierzyć się z karą cofnięcia na starcie za wymianę silnika. Jednocześnie Mercedes przyznaje, że uważnie przygląda się jednostkom napędowym, ponieważ pojawiły się co do nich niepewności.

Regulamin na sezon 2021 dopuszcza użycie trzech jednostek napędowych w jednym samochodzie. Jednak większość zespołów decyduje się na skorzystanie z czwartego silnika, aby zminimalizować ryzyko awarii.

Valtteri Bottas z Mercedesa otrzymał nową jednostkę napędową zarówno podczas Grand Prix Włoch, jak i w trakcie weekendu w Rosji, co oznacza, że korzysta w tej chwili z piątego silnika w tym sezonie. Ekipa z Brackley twierdzi, iż wymiana sprzętu u Fina w Soczi była nie tylko taktycznym ruchem przeciwko Red Bullowi, ale i koniecznością z powodu „pewnych problemów.”

U Lewisa Hamiltona natomiast ostatnia dopuszczalna wymiana silnika miała miejsce podczas weekendu w Belgii. Szef niemieckiej stajni, Toto Wolff, przyznał, że Mercedes „ocenia, jak dalej rozgrywać ten sezon pod kątem jednostek napędowych.”

„Przeprowadziliśmy zapobiegawcze wymiany silników nie tylko dlatego, żeby oszczędzać poprzednie jednostki napędowe, ale także dlatego, że chcemy zrozumieć ich osiągi, co dało nam sporo do myślenia” – powiedział 49-latek w rozmowie z RaceFans. „Tak więc w tej chwili interesuje nas następny weekend wyścigowy, podczas którego ponownie ocenimy wydajność i osiągi jednostek napędowych, a następnie podejmiemy decyzje.”

Austriak zdradził też, że zespół analizuje używane już silniki pod kątem ewentualnego wykorzystania ich w kolejnych rundach tegorocznej kampanii.

„W tej chwili ponownie to oceniamy, ponieważ pojawiły się znaki zapytania co do niektórych jednostek napędowych i dlatego nie zdecydowaliśmy, które z nich jeszcze wykorzystamy.”

Według Wolffa należy ograniczyć ryzyko awarii do minimum, ponieważ mogłoby to mieć znaczący wpływ na losy tytułu mistrzowskiego.

„Między niezawodnością a maksymalną wydajnością zawsze jest cienka granica, którą trzeba dobrze wyczuć. Nieukończenie wyścigu z pewnością odbije się na klasyfikacji mistrzostw i nikt – ani my, ani nasi konkurenci - nie może sobie pozwolić na weekend z zerowym dorobkiem punktowym” – podsumował szef Mercedesa.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images