Williams chciał pozbyć się malowania ze swojego bolidu

Alexander Albon - Williams Racing / © Williams F1

Zespół inżynierów składu z Grove, dowodzony przez Dave’a Robsona, nosił się z zamiarem całkowitego usunięcia barw ze swojego Williamsa FW44 celem redukcji masy, jednak pomysł ten został wyrzucony do kosza.

Waga bolidu Formuły 1 okazuje się w tym sezonie znaczącym problemem dla większości stawki królowej motorsportu. Podczas gdy minimalna masa konstrukcji została zwiększona zgodnie z nowymi przepisami, Alfa Romeo to jedyny zespół, który był w stanie zmieścić się w dopuszczalnej normie.

Pozostałe dziewięć ekip, według głosów w padoku, ma mieć dodatkowe kilogramy w swoich maszynach. U niektórych są to nawet dwucyfrowe wartości.

Chociaż Williams nie ujawnił swoich przyrostów masy w 2022 roku, brytyjski skład robi wszystko, aby zlikwidować zbędne kilogramy. Zostało to częściowo dokonane poprzez usunięcie farby z nosa, pokrywy silnika i sekcji bocznych.

Dave Robson posunął się nawet do dywagacji, czy jest możliwe zdarcie wszelkiego malowania z bolidu i pozostawienie samego włókna węglowego.

„Jest to wykonalne. Absolutnie” – powiedział Dave Robson dla Motorsport.com.

Niestety, nawet jeśli byłoby to technicznie możliwe, to już pod względem marketingu jest to awykonalne. Zespoły Formuły 1 muszą umieszczać na swoich konstrukcjach własne loga, jak również te swoich sponsorów.

„Wszyscy chcemy, aby samochód wyglądał oszałamiająco, to jest część tego sportu. I nie chodzi tylko o malowanie. To nadaje ton całej marce, co jest oczywiście bardzo ważne.”

„Z całą pewnością jest to kompromis. Bolid musi mieć jakąś widoczną osobowość, ale jednocześnie w interesie sponsorów leży to, aby był jak najszybszy.”

Mercedes i McLaren to między innymi kolejni gracze, którzy tak jak Williams postanowili nieco ujawnić, co ich maszyna skrywa pod farbą podczas weekendu na torze Imola.

Każda z rywalizujących w tym sporcie sił próbuje każdego rozwiązania redukującego wagę samochodu, pomimo tego, że FIA zgodziła się zwiększyć minimalną masę z 795 na 798 kilogramy po pierwszej turze zimowych testów.

Biorąc pod uwagę limit budżetowy obowiązujący od tego sezonu, zespołom trudno jest wydawać pieniądze na ten problem.

„Myślę, że od dłuższego czasu zdawaliśmy sobie sprawę, że osiągnięcie [minimalnego] limitu wagi będzie niezwykle trudne” – stwierdził Robson. „Dodatkowo nie wiedzieliśmy jak to osiągnąć przy złożoności limitu kosztów, szczególnie w przypadku większych ekip.”

„W pewnym stopniu jest to nieco arbitralna liczba, ponieważ jeśli FIA ustawi limit wagi na pół tony, to nigdy nie będziesz w stanie tego osiągnąć. Zależy to więc od tego, co my, jako sport, postrzegamy przy ustalaniu tego limitu.”

„Jeśli obecnie ogromna większość zespołów lub wszystkie poza jednym, znajdują się w tej sytuacji, to można by powiedzieć, że dla sportu lepiej jest zwiększyć tę liczbę. Mogę to całkowicie zrozumieć. W przypadku kiedy istnieje tylko jedna ekipa, która nie potrzebuje wzrostu [wagi], to oczywiście byśmy się na to nie zgodzili” – zakończył Brytyjczyk.

Image: © Williams F1