Williams spodziewa się wkrótce powrócić do walki o regularne punkty

George Russell - Williams Racing / © Williams F1

Przedstawiciele Williamsa od początku tegorocznej kampanii zaznaczają, że postęp ich konstrukcji jest bardzo zadowalający. Tym razem głos w tej sprawie zabrał szef zespołu ds. osiągów, Dave Robson, który potwierdził, że wprowadzone dotychczas modyfikacje bolidu FW43 działają zgodnie z pierwotnymi założeniami.

Williams obecnie jest jedynym zespołem, który po pięciu tegorocznych wyścigach na swoim koncie ma zerowy dorobek punktowy. Najlepszym dotychczasowym wynikiem jest rezultat George’a Russella, który ukończył GP Wielkiej Brytanii na dwunastej pozycji. Autorem ostatnich punktów dla zespołu z Grove jest natomiast Robert Kubica, który przy odrobinie szczęścia zainkasował podczas ubiegłorocznego wyścigu w Niemczech jeden punkt.

"Nasz postęp jest bardzo widoczny i bardzo cieszę się z faktu, że w końcu możemy w jakimś stopniu ścigać się z innymi zespołami" - przyznał Dave Robson.

"Zespół Haas i reszta ekip z tej grupy są jeszcze przed nami, ale ich osiągi są bardzo zbliżone, co skutkuje tym, że te zespoły są bardzo blisko siebie. Jeżeli uda nam się wkrótce zlikwidować tę lukę, to wówczas mamy szansę powrócić do walki o punkty, których zdobywanie będzie zasługą naszej konstrukcji, a nie efektem problemów naszych konkurentów."

Dave Robson opisał również, w jaki sposób zespół zreorganizował swój program rozwojowy.

"Rozwój naszej tegorocznej konstrukcji przebiega bardzo dobrze. Duża część przetestowanych przez nas poprawek przyniosła zadowalające efekty, co jest naprawdę dobrym prognostykiem na przyszłość. W naszej fabryce cały czas trwają zaawansowane prace nad kolejnymi modyfikacjami, które już wkrótce zadebiutują w naszej tegorocznej konstrukcji."

"Odpowiednie dopasowanie programu rozwojowego jest bardzo skomplikowane w tak napiętym sezonie, ponieważ większość zasobów produkcyjnych skupia się na produkcji podstawowych części, które umożliwiają nam płynne funkcjonowanie."

"Dwukrotna rywalizacja na jednym obiekcie jest bardzo przydatna dla zespołów, które mogą wówczas przetestować wiele nowych rozwiązań i uzyskać dużo cennych danych. Było to również bardzo przydatne dla nas i pozwoliło nam wykonać kolejny krok wprzód. Miejmy nadzieję, że praca, którą wykonaliśmy przez ostatnich kilka miesięcy, wkrótce zacznie przynosić coraz to bardziej widoczne rezultaty."

"Mimo napiętego grafiku możemy swobodnie rozwijać nasz bolid, który nie tylko w mojej opinii jest całkiem niezły. Na pewno nasza sytuacja jest lepsza niż w ubiegłym roku, ale nie możemy popadać w samo zachwyt i nadal musimy ciężko pracować" - podsumował Dave Robson, szef zespołu ds. osiągów w zespole Williams.

Image: © Williams F1