Wolff: Mistrzostwo jest w tym roku dla Mercedesa praktycznie nierealne

Lewis Hamilton - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Po kolejnych nieudanych sesjach na pętli Imola szef ekipy z Brackley, Toto Wolff, przyznał, że zdobycie tytułów mistrzowskich jest w tym roku dla Mercedesa czymś zupełnie abstrakcyjnym.

Obaj kierowcy niemieckiej stajni odpadli w drugim segmencie piątkowych kwalifikacji. I chociaż poranny trening w sobotę dał kierowcom Mercedesa iskierkę nadziei, sprint utwierdził zespół w przekonaniu, że ich sytuacja jest naprawdę nieciekawa.

George Russell z trudem zdołał ostatecznie utrzymać jedenastą pozycję, podczas gdy Lewis Hamilton stracił jedno miejsce i do niedzielnej rywalizacji ruszy z czternastego pola.

Dla stajni z Brackley to olbrzymi regres – dominowali nieprzerwanie przez osiem lat ery hybrydowej, ustanawiając najróżniejsze rekordy, a tymczasem pierwsze cztery rundy sezonu 2022 to dla nich, jak na razie, droga przez mękę.

„To czwarty weekend wyścigowy w tym roku i jak na razie najsłabszy w naszym wykonaniu” – skomentował szef Mercedesa, Toto Wolff.

„Widać, że nie potrafimy zbliżyć się do walki w czołówce. Stwierdzenie, że jesteśmy wśród zespołów walczących o mistrzostwo, byłoby dość nierealistyczne.”

W piątek niemiecka ekipa miała problemy m.in. z odpowiednim dogrzaniem opon w krótkim czasie. Podobne kłopoty pojawiały się także w poprzednich rundach, jednak w wyścigach Hamilton i Russell po kilku okrążeniach doprowadzali swoje ogumienie do właściwego stanu. Pozwalało im na wyprzedzanie rywali ze środka stawki, a Mercedesa pozostawiało na ziemi niczyjej jako trzeci najszybszy zespół – z dużą stratą do Ferrari i Red Bulla, ale też ze sporą przewagą nad resztą rywali.

Podczas sobotniego sprintu do Grand Prix Emilii-Romanii problem jednak powrócił. Reprezentanci stajni z Brackley nie dysponowali tempem, które umożliwiałoby im przebijanie się do przodu.

„Myślę, że dzisiaj widzieliśmy to dobrze – nie mamy samochodu z wystarczającą przewagą osiągów nad niektórymi bolidami ze środka stawki, aby je wyprzedzać” – stwierdził Wolff. „Gdybyśmy jechali w czystym powietrzu, nie byłoby żadnej różnicy w porównaniu z poprzednimi weekendami.”

„Po prostu nie mamy tak dużej przewagi, by móc wyprzedzić samochody, do których tracimy 0,4-0,5 sekundy na okrążeniu” – zakończył Austriak.

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images