Wolff: Russell postąpił zbyt agresywnie wyprzedzając fabrycznego Mercedesa

Toto Wolff - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Toto Wolff przyznał, że jego zdaniem George Russell nie powinien podejmować tak ryzykownej próby wyprzedzania na przesychającym torze.

Tuż po bardzo groźnie wyglądającym wypadku Brytyjczyk podbiegł do bolidu Bottasa, krzycząc, że kierowca Mercedesa próbował wzajemnie ich zabić. Fin, nie pozostając dłużny, pokazał swojemu młodszemu koledze środkowy palec, na co ten zareagował uderzeniem go w kask.

Komentując na gorąco wydarzenia z toru Imola, Toto Wolff stwierdził, że z jego punktu widzenia, tego typu sytuacja nigdy nie powinna się wydarzyć.

„To był paskudny wypadek, ale do tanga trzeba dwojga” – powiedział Austriak.

„Jestem w stanie zrozumieć obu zawodników, ale patrząc na to z perspektywy Mercedesa, coś takiego nie powinno mieć miejsca. Z pewnością obaj są przekonani, że to nie oni ponoszą winę za to, co się stało. Ja muszę przyznać, że to wszystko jest dla mnie niejasne.”

„To był bardzo odważny manewr, nawet mając do dyspozycji DRS. Oczywiście jeżeli ktoś nie korzysta z każdej okazji, to nie jest kierowcą wyścigowym, ale biorąc pod uwagę, że George walczył z fabrycznym samochodem, to jego jazda była chyba zbyt agresywna.”

Valtteri Bottas, pytany o okoliczności tego zdarzenia, odpowiedział, że zostawił swojemu rywalowi dostatecznie dużo miejsca.

„Dostrzegłem go na prostej już wcześniej i zauważyłem, że skręca na prawo” – dodał reprezentant stajni z Brackley.

„Z powtórek, jakie widziałem, wyraźnie wynika, że zostawiłem miejsce na dwa samochody. Niestety on stracił kontrolę, po czym uderzył we mnie. I to tyle, koniec zabawy.”

„Potem coś do mnie mówił, ale to w stu procentach jego wina, zresztą i tak nie mogłem go usłyszeć. Nie wiem, o co mu chodziło. Trudno być zadowolonym z tego, co zrobił.”

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images