Wolff: Silniki V10 nie pasują do współczesnej Formuły 1

Toto Wolff - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Zdaniem Austriaka, głośne, wolnossące silniki V10 były bardzo efektowne, ale dziś stanowią jedynie relikt minionej epoki.

W trakcie weekendu wyścigowego na torze Yas Marina, Fernando Alonso wykonał serię pokazowych przejazdów za kierownicą samochodu Renault R25.

Przeszywający dźwięk trzylitrowego silnika V10 przywołał wiele wspomnień i na nowo sprowokował dyskusję dotyczącą roli jednostek napędowych w budowaniu dobrego widowiska.

„Musimy przeanalizować, czy to nadal jest atrakcyjne” - powiedział Toto Wolff.

„Czy wrażenia dźwiękowe oraz wizualne sprawiają, że ten samochód tak bardzo się podoba? Oglądałem potem same zdjęcia i wciąż wyglądał świetnie. Dlaczego? Powinniśmy się nad tym zastanowić.”

Szef ekipy Mercedesa stwierdził jednak, że duże, wolnossące jednostki napędowe nie pasują do współczesnej wizji Formuły 1.

„Samochód z silnikiem V10 to relikt przeszłości.”

„Wtedy nikt nie przejmował się redukcją emisji dwutlenku węgla, a elektromobilność nie istniała.”

Pomimo tego, starsze samochody nadal mogą stanowić pewien punkt odniesienia.

„Wkraczamy w nową erę, a to oznacza pójście na kompromisy. Zgadzam się, że te samochody wyglądały spektakularnie. Były mniejsze, lżejsze o 150 kilogramów i przez to bardzo zwinne.”

„Patrząc na starsze nagrania, wydaje się, że jeździły szybciej niż współczesne bolidy. Musimy się zatem wciąż wiele nauczyć.”

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images