WRT #31 liderem deszczowej rywalizacji na Spa-Francorchamps na dwie godziny przed końcem zmagań

Toyota Gazoo Racing #7 / © Toyota Motorsport GmbH

Zespół WRT #31 prowadzi w drugiej rundzie Długodystansowych Mistrzostw Świata na torze Spa-Francorchamps, która została storpedowana przez opady deszczu, neutralizacje za samochodem bezpieczeństwa oraz czerwone flagi spowodowane wypadkami.

Kilkukrotne zamieszanie na pętli w Ardenach, wstrzymywanie wyścigu z powodu złych warunków atmosferycznych, czy wypadków nimi spowodowanych, bardzo sprawnie wykorzystał skład WRT #31, który znalazł się na prowadzeniu pod koniec drugiej godziny rywalizacji i utrzymywał prowadzenie aż do końca czwartej godziny wyścigu.

Na prowadzeniu w ogólnym zestawieniu pozostawał Robin Frijns, który utrzymywał za sobą szybszą Toyotę Gazoo Racing #7 z Kamuim Kobayashim na pokładzie oraz amerykańską ekipą Glickenhaus Racing, która nie odstawała tempem od lidera.

Słabszym przejazdem popisywał się tymczasem Robert Kubica, który zmienił w Orece oznaczonej numerem #9 Lorenzo Colombo. Polski kierowca bardzo szybko stracił dobre tempo i wysoką lokatę w ogólnym zestawieniu, oddając miejsce obu samochodem United Autosports, co spowodowało spadek dopiero na siódmą lokatę.

Kubica nie dawał jednak za wygraną i podczas poprawiających się warunków na pętli, odpierał ataki poszczególnych aut, jednak nie był w stanie poprawić swojego miejsca w klasyfikacji ogólnej, jak i klasy LMP2.

Ogromny pech dopadł tymczasem polski zespół Inter Europol Competition #34 i powracającego za kierownicę prototypu LMP2 Alexa Brundle'a. Brytyjczyk na ponad trzy godziny przed końcem wyścigu zmienił Estebana Gutierreza w kokpicie auta, jednak jego wyjazd zakończył się mocnym uderzeniem w bandę i poważnymi uszkodzeniami samochodu.

Wypadek kierowcy Inter Europolu wywołało na torze trzecią czerwoną flagę, a uszkodzenia bariery przez samochód spowodował dłuższą przerwę.

W klasie LMGTE Pro na prowadzeniu pozostawał skład AF Corse w osobie Antonio Fuocco i Alessandro Pier Guidiego, którzy plasowali się na dwóch pierwszych miejscach, wykorzystując zjazd Porsche do boksów tuż przed kolejną przerwą w rywalizacji.

Michael Christensen w Porsche #92 utrzymywał trzecią lokatę, wyprzedzając Corvettę Racing #64 oraz siostrzany skład, który plasował się na piątej pozycji.

W najniższej kategorii LMGTE Am liderem był Team Project 1 #46 i najszybszy Matteo Cairoli, który wyprzedzał Francesco Castellaciego w AF Corse #54 oraz Davida Pittarda z NorthWest #98.

Image: © Toyota Motorsport GmbH