Zapowiedź Motocyklowego GP Teruel: W oczekiwaniu na dziewiątego zwycięzcę

GP Aragonii 2020 / © Suzuki

MotoGP powoli wkracza w decydującą fazę sezonu 2020. Po 10 rundach sytuacja w klasyfikacji generalnej jest niezwykle otwarta i wielu zawodników ma jeszcze szansę na tytułu. Każdy wyścig może być więc na wagę złota. W ten weekend już GP Teruel, czyli rewanż na torze MotorLand Aragon. Tym samym też pora na zapowiedź.

GP Teruel po raz pierwszy

Koronawirus sprawił, że w sezonie 2020 dochodzi do sytuacji, że jeden tor gości dwie rundy. Obiekt nieopodal Alcaniz jest właśnie kolejnym – już czwartym po Jerez, Red Bull Ringu i Misano – który dostąpił takiej możliwości. Wiąże się to również z faktem, że jeden z weekendów rozgrywany jest pod inną nazwą, najczęściej związaną z regionem, w którym ten tor się znajduje. Tak też właśnie postąpiono w tym przypadku – Teruel jest to bowiem prowincja Hiszpanii, leżąca w Aragonii.

W związku z tym, że zawody na torze MotorLand Aragon odbywają się od 2010 roku, zawszę tę rundę nazywano GP Aragonii. Tym razem więc po raz pierwszy w historii zorganizowane zostanie GP Teruel. I kto wie, być może już nigdy się ono nie odbędzie.

GP Teruel może być historyczne również z innej przyczyny. Sezon 2020 obfituje w niespodziewane rozstrzygnięcia i w ciągu 10 wyścigów aż 15 różnych zawodników stawało na podium, a 8 z nich odnosiło w tym czasie triumfy. W historii królewskiej klasy Motocyklowych Mistrzostw Świata absolutnym rekordem w liczbie zwycięzców jest sezon 2016 – wtedy na najwyższym stopniu podium stawało 9 kierowców. Ten wynik może więc już zostać wyrównany w najbliższą niedzielę, a biorąc pod uwagę nieprzewidywalność, jest całkiem prawdopodobny.

Marquez kontra Suzuki

Patrząc na przebieg GP Aragonii, zdecydowanymi faworytami w ten weekend wydają się zawodnicy Suzuki oraz Alex Marquez. Cała trójka pojechała bardzo dobry wyścig i była wyraźnie szybsza od pozostałej stawki. Nie przeszkodziły im w tym nawet słabsze kwalifikacje, gdyż bardzo szybko odrobili straty. Nie mieli również problemów z oponami, do czego zresztą Alex Rins i Joan Mir zdążyli nas przyzwyczaić. Nie powinnam im więc też przeszkadzać bardziej nagumowana nawierzchnia.

Kto jednak może mieć większe szanse podczas GP Teruel? Ośmielę się stwierdzić, że Alex Marquez. Zawodnik Repsol Hondy w końcu zaznajomił się z motocyklem i coraz pewniej się na nim czuje. Widać już agresję w jego jeździe, co jest bardzo ważne. Co więcej, MotorLand Aragon zdecydowanie służy Hondzie – jego starszy brat Marc wygrywał tutaj pięciokrotnie, a do tego po jednym triumfie mają też Dani Pedrosa i Casey Stoner.

W zeszły weekend Suzuki zdołało się obronić przed naporem Alexa Marqueza i ostatecznie w niedzielę wywalczyło prawie wszystko. Joan Mir został liderem klasyfikacji generalnej, Alex Rins odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie, a ekipa wyszła na prowadzenie w tabeli zespołowej. Umocnieni tym sukcesem, na pewno pojadą kolejny dobry wyścig. Pytanie jednak, czy podczas GP Teruel również uda im się odeprzeć atak reprezentanta Repsol Hondy.

Coraz bliżej decydujących rozstrzygnięć

Za nami już 10 rund sezonu 2020, jednak sytuacja w tabeli jest niezwykle otwarta. Będący liderem klasyfikacji Joan Mir zgromadził do tej pory zaledwie 121 punktów, co daje obecnie średnią 12,1 punktów na wyścig. Dla porównania rok temu Marc Marquez zakończył mistrzostwa z niebotyczną przeciętną 22,1. Nawet jeśli weźmiemy tylko pod uwagę Andreę Dovizioso, który został wicemistrzem, to i tak tegoroczny wynik Mira wygląda mizernie. Rok temu Włoch gromadził bowiem średnio 14,16 punktów na rundę.

Pomijając już średnie, niewielkie są również różnice. Dobitnie widać to na przykładzie Cala Crutchlowa, który jest osiemnasty, a wciąż ma matematyczne szanse na tytuł – traci bowiem dokładnie 100 punktów. Minimalne różnice są też w ścisłej czołówce. Fabio Quartararo jest drugi i traci do Mira 6 punktów, trzeci Maverick Vinales 12, a czwarty Andrea Dovizioso 15. Również będący na piątej pozycji Takaaki Nakagami jest blisko – Japończyk zgromadził ledwie 29 "oczek" mniej od zawodnika Suzuki, przy czym ani razu jeszcze nie stanął na podium, jako jedyny z czołowej szesnastki.

Jak więc widzimy, walka o tytuł jest bardzo otwarta i wciąż liczy się w niej wielu zawodników. Niemniej wyścigów jest coraz mniej i każdy błąd może być bardzo kosztowny, z kolei każdy dodatkowy punkt może być na wagę złota. Jak już wcześniej wspomniałem, duże zyski mogą ugrać w GP Teruel zawodnicy Suzuki i Alex Marquez.

Nie wolno jednak skreślać innych zawodników, którym niekoniecznie poszło podczas GP Aragonii. Wyciągną oni bowiem wnioski i mogą spisać się w ten weekend znacznie lepiej. Mam tu na myśli głównie zawodników Yamahy, którzy byli szybcy w kwalifikacjach i treningach, jednak w wyścigu nie szło im tak dobrze.

Na uwadze trzeba mieć też zawodników Ducati, którzy jednak borykają się z oponami. Może jednak coś udało im się zmienić przez ten tydzień, może zebrali jakieś cenne dane? Niewiadomą jest też KTM, który przyzwyczaił nas już do tego, że jednego tygodnia radzą sobie kiepsko, a kolejnego wybornie. Idąc tym tokiem myślenia, GP Teruel powinno pójść im całkiem dobrze. Czy rzeczywiście tak będzie? Przekonamy się już w niedzielę.

Prognoza pogody i harmonogram GP Teruel

W ten weekend będzie nieco cieplej niż w ubiegłym tygodniu, gdyż temperatura maksymalna sięgnie 22 stopni Celsjusza w piątek i sobotę, a w niedzielę może to być nawet i 24. Trzeba jednak pamiętać, że poranne sesje GP Teruel odbywać się będą w chłodniejszych warunkach, gdyż w nocy jest dość zimno.

Z tego też względu już podczas GP Aragonii postanowiono nieco zmienić harmonogram. Duże zmiany czekają nas też w niedzielę. Wpływ na to ma wyścig Formuły 1, jak i również zmiana czasu z letniego na zimowy. Wyścig o GP Teruel odbędzie się więc o godzinie 12, a 13 czasu hiszpańskiego. 

Piątek (23.10)

  • Pierwszy trening: 10:55 – 11:40
  • Drugi trening: 14:30 – 15:15

Sobota (24.10)

  • Trzeci trening: 10:55 – 11:40
  • Czwarty trening: 14:10 – 14:40
  • Kwalifikacje Q1: 14:50 – 15:05 [Polsat Sport News]
  • Kwalifikacje Q2: 15:15 – 15:30 [Polsat Sport News*]

*Choć według programu telewizyjnego obie części kwalifikacji mają być transmitowane, tak podane są stare godziny. Nie wiadomo więc, jak dokładnie będzie.

Niedziela (25.10)

  • Rozgrzewka: 9:50 – 10:10
  • Wyścig: 13:00 (23 okrążenia) [Polsat Sport News]

Wszystkie sesje można obejrzeć na stronie polsatsport.pl bądź w serwisie IPLA.

Image: © Suzuki