Zawodnicy MotoGP zaznajamiają się z torem w Portimao. Johann Zarco najszybszy w piątek

Johann Zarco - Esponsorama Racing / © Reale Avintia Racing / FB

Za nami dwa, wydłużone piątkowe treningi na nowym w kalendarzu MotoGP torze w Portimao. Najszybszy w piątek okazał się Johann Zarco, jednak w popołudniowej sesji różnice pomiędzy zawodnikami były niewielkie. Zapowiada się więc ciekawa rywalizacja w kończącym sezon GP Portugalii.

Miguel Oliveira najszybszy na otwarcie weekendu

W związku z tym, że tor w Portimao jest nowym obiektem w kalendarzu Motocyklowych Mistrzostw Świata, piątkowe treningi trwały po 70 minut, a nie tak jak standardowo 45. Zawodnicy mieli więc sporo czasu, by zaznajomić się z rewelacyjną pętlą liczącą nieco ponad 4,6 km i naturalnymi zmianami wysokości. Nie bez powodu więc tor Algarve nazywany jest rollercoasterem.

Wraz z kolejnymi minutami i pokonywanymi okrążeniami nawierzchnia stawała się coraz bardziej nagumowana, a zawodnicy coraz lepiej czuli się nowym obiekcie. Nic więc dziwnego, że czasy były co chwilę poprawiane.

Ostatecznie najlepszy wynik na swoim ostatnim pomiarowym okrążeniu uzyskał Miguel Oliveira. Portugalczyk odnotował wtedy czas 1:40,122, co było już najlepszym rezultatem toru Algarve uzyskanym na motocyklu. Drugi był Maverick Vinales (+0,040), który przez większość sesji znajdował się w ścisłej czołówce i ewidentnie miał wiele frajdy z jazdy po portugalskim torze. Dość niespodziewanie czołową trójkę zamknął Aleix Espargaro (+0,114), choć Aprilia miała już tutaj okazję przetestować swoje motocykle klasy MotoGP. To dało im na początku sporą przewagę, gdyż czwartą pozycję zajął Lorenzo Savadori (+0,175).

W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze: Pol Espargaro (+0,558), Cal Crutchlow (+0,573), Joan Mir (+0,734), Fabio Quartararo (+0,755), Takaaki Nakagami (+0,756) oraz Stefan Bradl (+0,798).

W jednej sekundzie straty do Miguela Oliveiry znalazło się łącznie dwunastu zawodników. Poza czołową dziesiątką byli to Alex Rins (+0,838) oraz Andrea Dovizioso (+0,839).

Poprawa czasów i Johann Zarco na czele drugiego treningu GP Portugalii

Po południu temperatura nawierzchni była blisko 10 stopni wyższa niż rano, a więc warunki uległy poprawie. Pozwoliły też zawodnikom przetestować różne ustawienia pod kątem wyścigu, w tym wypróbować twardą tylną oponę. Wielu więc łączyło naukę toru wraz ze zbieraniem danych, które pomogą ustawić motocykl na niedzielną rywalizację. I tak na 11 minut przed końcem drugiego treningu GP Portugalii aż 18 zawodników mieściło się w zaledwie 0,8 sekundy,

Jak to jednak zwykle bywa, ostatnie minuty sesji zawodnicy poświęcili już na uzyskanie jak najlepszego czasu okrążenia. Wielu więc założyło nową miękką tylną oponę. Jako pierwszy na ten manewr zdecydował się Jack Miller, który uzyskał czas 1:39,895 i awansował na pierwsze miejsce.

Po chwili przyspieszyli też kolejni zawodnicy, a na prowadzenie wyszedł Johann Zarco, który przebił czas Australijczyka o ponad jedną dziesiątą sekundy. Do głosu doszedł też Maverick Vinales, który na miękkiej tylnej oponie poprawił się na 1:39,664.

To jednak nie był koniec walki o jak najlepszy czas. Zawodnicy w samej końcówce jeździli jeszcze szybciej i zdołali nieco poprawić swoje rezultaty. Ostatecznie na pierwszym miejscu sesję zakończył Johann Zarco, który odnotował wynik 1:39,417 i o 0,119 sekundy wyprzedził Mavericka Vinalesa. Ponownie na trzecim miejscu był Aleix Espargaro (+0,228).

W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze: Fabio Quartararo (+0,275), Brad Binder (+0,280), Joan Mir (+0,315), Andrea Dovizioso (+0,324), Pol Espargaro (+0,366), Jack Miller (+0,403) oraz Franco Morbidelli (+0,471). To oni więc jak na razie są na miejscach premiowanych bezpośrednim awansem do drugiej części kwalifikacji, gdyż każdy z nich był szybszy od Miguela Oliveiry w pierwszym treningu.

Różnice są jednak bardzo małe, ponieważ aż osiemnastu zawodników zmieściło się w jednej sekundzie. Ostatnim, któremu się to udało, był Alex Marquez. Zawodnik Repsol Hondy stracił do Johanna Zarco 0,921 sekundy. Zwiastuje to nam spore emocje podczas sobotnich sesji, ale przede wszystkim w niedzielnym wyścigu. Wciąż bowiem jest jeszcze wiele do rozstrzygnięcia.

W drugim treningu GP Portugalii doszło też do kilku upadków. Pierwszą wywrotkę zaliczył walczący o wicemistrzostwo świata Alex Rins, który stracił przyczepność przedniej opony w zakręcie numer 8. Podobna przypadłość zdarzyła się Takaakiemu Nakagamiemu, który pół godziny przed końcem sesji upadł w zakręcie czwarty. W nim również wywrócił się Valentino Rossi. Cała trójka na szczęście wyszła z tych upadków bez szwanku.

Najbardziej niezadowolony może być jednak włoski zawodnik, który kompletnie nie potrafi odnaleźć się na torze w Portimao. Valentino Rossi ani przez chwilę nie imponował tempem, a jego czas 1:41,279 wystarczył do zajęcia 21. miejsca. Wolniejszy od niego był tylko Mika Kallio, który zastępuje w Portugalii walczącego z koronawirusem Ikera Lecuonę.

Plan na sobotę

W sobotę poszczególne sesje będą już miały standardową długość. Trzeci trening zaplanowano na 10:55 polskiego czasu, a czwarty na 14:30. Kwalifikacje rozpoczną się natomiast o 15:10 (Q1). Transmisje jedynie na stronie polsatsport.pl oraz w serwisie ipla.tv.

Problemów nie sprawi zawodnikom pogoda. Ma być słonecznie, a temperatura w najcieplejszym momencie dnia sięgnie 20 stopni Celsjusza. Podobnie ma być również w niedzielę.

Image: © Reale Avintia Racing / FB