Zespół Haas F1 ujawnia powody dalszego zaangażowania w Formułę 1

Kevin Magnussen - Haas F1 Team / © Haas F1

Guenther Steiner, szef zespołu Haas F1 wyjaśnił, jaki był powód pozostania amerykańskiej ekipy w Formule 1 i dalszego zaangażowania Gene'a Haasa w królową sportów motorowych, choć obecne tempo ekipy nie napawa optymizmem.

W poprzednim tygodniu otrzymaliśmy informację, że wszystkie zespoły obecnej stawki podpisały Porozumienie Concorde, co oznacza, że zostaną w F1 przynajmniej do 2025 roku.

Nadal nie jest pewne, czy podczas tego pięcioletniego okresu będzie możliwe sprzedanie zespołu innemu podmiotowi, o co miał się ubiegać m.in. Mercedes. Wiele osób zastanawiało się, czy Gene Haas będzie chciał inwestować w zespół, który jeździ z tyłu stawki. W czasie lockdownu wiadome było, że wraz ze światowym kryzysem trudno będzie utrzymać tak wielkie przedsięwzięcie, jakim jest zespół Formuły 1.

Jak się okazało, głównym powodem podpisania Porozumienia Concorde było zmniejszenie limitów budżetowych, o czym powiedział szef zespołu Haas, Guenther Steiner.

"Myślę, że Gene przyjrzał się temu i Formuła 1 jest nadal bardzo dobrym narzędziem do promowania swojej marki Haas Automation na świecie. To działa. Uwielbia ten sport" - powiedział Steiner.

"Nawet jeśli jest to duże zobowiązanie finansowe, to wraz z wejściem nowych przepisów powinno to wyrównać stawkę oraz stworzyć lepsze aspekty finansowe dla mniejszych zespołów - w rezultacie zdecydował się kontynuować."

"Dla mnie oznacza to, że nawet jeśli nie jesteśmy konkurencyjni, mamy zespół Formuły 1, który działa, a to zależy bardziej od zespołu niż ode mnie."

"Ale ja jestem częścią zespołu, wszyscy razem pracujemy i ostatecznie Gene wierzy w zespół. Z pewnością wszyscy są szczęśliwi, że mogą teraz ruszyć do przodu z podpisaną umową."

"Limit budżetowy powinien wyrównać szanse - może nie w pierwszym roku, ale na pewno w połowie okresu. Bardziej wyrównane płatności oznaczają również, że mniejsze zespoły uzyskają nieco większy dochód."

"Nawiasem mówiąc, to nigdy nie wystarczy dla małych zespołów, ale wyrównuje stawkę i taki powinien być cel sportu, każdy może wygrać każdego dnia. Zajmie to trochę czasu, ale dla Formuły 1 to duży krok w dobrym kierunku."

"Było to potrzebne kilka lat temu, ale lepiej późno niż wcale" - dodał szef zespołu Haas.

Po wielu rozmowach i spotkaniach limit budżetowy został zmniejszony z 175 mln dolarów do 145 w 2021 roku. W 2022 roku będzie on wynosił 140 mln, a na kolejne trzy lata 135 mln dolarów.

Oznacza to, że Gene Haas nie będzie musiał inwestować tak dużo w swój zespół, który będzie częścią F1. Istnieje prawdopodobieństwo, że wraz z możliwym sponsorem zespołu, Amerykanin może zaoszczędzić od 10 do 15 mln dolarów. Obecnie jest to piąty sezon Haasa w Formule 1.

Image: © Haas F1