Formuła 1

Zespół Ferrari od weekendu na torze Paul Ricard rozpocznie stopniowe wprowadzanie poprawek do swojej tegorocznej konstrukcji. We Francji ekipa z Maranello będzie testować nowe przednie skrzydło, które ma za zadanie generować większą siłę docisku, której w Ferrari zdecydowanie brakuje w tym sezonie.

W ostatnich dniach kolejny raz zrobiło się głośno o zmianach, które mają zostać wprowadzone do Formuły 1 na lata 2021 – 2025. Głos w tej sprawie zebrał szef zespołu Mercedes – Toto Wolff, który stwierdził jednoznacznie, że zmiana przepisów nie zredukuje przewagi czołowych zespołów, a ją utrzyma bądź zwiększy. Zdaniem Austriaka jedyną szansą na zwiększenie atrakcyjności Formuły 1 jest utrzymanie przepisów, dzięki którym zespoły z czasem będą bliżej siebie.

Sezon 2019 miał być dla zespołu Renault sezonem, w którym uda im się zbliżyć i powalczyć z zespołami z czołowej trójki. Rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna dla ekipy z Enstone, która po ciężkim początku mistrzostw uzbierała zaledwie 28 punktów i zajmuje piątą pozycję w klasyfikacji konstruktorów.

Antonio Giovinazzi w najbliższy weekend obierze nagrodę imienia Lorenzo Bandiniego. Tym samym zawodnik Alfy Romeo dołączy do takich kierowców jak: Jenson Button, Sebastian Vettel, Michael Schumacher, Fernando Alonso oraz Robert Kubica, którzy również mają na swoim koncie to wyróżnienie.

Dziś w Warszawie Robert Kubica brał udział w finale loterii zorganizowanej przez PKN Orlen, podczas której wręczył zwycięzcom nagrody. Podczas zorganizowanej dzisiaj konferencji prasowej kierowca Williamsa podsumował swój dotychczasowy sezon, określając go mianem „bardzo trudnego”.

Valtteri Bottas, który sobotnie kwalifikacje ukończył na szóstej pozycji, a w niedzielę dojechał do mety na czwartym miejscu, jest bardzo niezadowolony z formy, jaką zaprezentował na torze w Montrealu. Fiński kierowca stwierdził, że błąd w kwalfikacjach popsuł mu niedzielny wyścig, w którym przez to nie mógł przebić się szybko do czołówki.

Daniel Ricciardo, który do niedzielnego wyścigu startował z czwartej pozycji, niedzielne zmagania ukończył na szóstej pozycji. Sympatyczny Australijczyk przed wyścigiem miał sporą nadzieję, że uda mu się zatrzymać za swoimi plecami dwa bolidy Red Bulla. Niestety w trakcie wyścigu Ricciardo musiał uznać wyższość Maxa Verstappena, który pokonał go w sportowej walce na torze.

Max Verstappen, który po błędzie w kwalifikacjach startował dopiero z dziewiątego pola, a w wyścigu uplasował się na piątej pozycji stwierdził, że wczorajszy wynik był maksimum, jaki mógł osiągnąć. Wspomniany rezultat młodego Holendra był najgorszym w tym sezonie. Mimo niekorzystnej pozycji startowej, Max zdołał dojechać do mety przed swoim zespołowym partnerem, który ukończył zmagania na ósmej pozycji.

Robert Kubica był ostatnim sklasyfikowanym kierowcą podczas niedzielnego wyścigu o GP Kanady. Polak, po zakończonych zmaganiach, stwierdził jednak, że zmagał się z dużymi problemami na hamowaniach, a w związku z nimi musiał odpuszczać w wielu miejscach na torze, żeby nie rozbić bolidu.

Lewis Hamilton po zakończeniu wyścigu stwierdził, że starał się przypieczętować swoje zwycięstwo poprzez wyprzedzenie Sebastiana Vettela na torze. Tempo Brytyjczyka było jednak zbyt słabe, żeby mógł on zaatakować kierowcę Ferrari.

Mattia Binotto nie ma żadnych wątpliwości i uważa swojego podopiecznego za zwycięzcę wyścigu o GP Kanady.

Sebastian Vettel prowadził prawie przez cały wyścig, lecz w pewnym momencie popełnił błąd, przez co wypadł na pobocze. Niemiec jednak szybko wrócił na tor i zakłócił jazdę będącego na linii wyścigowej Lewisa Hamiltona. Sędziowie nałożyli więc na kierowcę Ferrari 5-sekundową karę.

Vettel dojechał do mety z mniejszą przewagą nad Hamiltonem, w związku z czym spadł na drugą pozycję. Szef Ferrari, Mattia Binotto nie zgadza się – podobnie jak i sam kierowca – z karą i nazywa swojego podopiecznego „moralnym zwycięzcą” wyścigu.

„Jeśli spojrzysz na tłum, wszyscy uważają, że nie było kary. Nie sądzę, by on [Vettel] miał w ogóle jakieś złe intencje. Pozostał z przodu przez cały wyścig i dla nas jest moralnym zwycięzca” – powiedział dla Sky Sports Mattia Binotto. „Sezon się nie skończył i myślę, że musimy również spojrzeć w nasze dane. Jechał na limicie na każdym okrążeniu i w każdym zakręcie, a kiedy wrócił na tor, nie miał przyczepności. Nie mógł nic zrobić”.

„Wszyscy uspokoją się w ciągu kilku godzin. Musimy spojrzeć na nasze słabości i mocne strony, ale dzisiaj wygraliśmy. Myślę, że dzisiaj byliśmy najszybsi na torze i to jest ważne”.

Mattia Binotto rozumie również zachowanie Sebastiana Vettela, który nie akceptuje decyzji sędziów, co dobitnie też pokazał, przestawiając tabliczki z pozycjami przy samochodach.

„W tym przypadku jest to uzasadnione. To był trudny wyścig. Adrenalina była wysoka, dał z siebie wszystko i wie, że nie zrobił nic złego. Nie miał absolutnie zamiaru blokować Hamiltona, dlatego uważa karę za nieuzasadnioną” – dodał szef zespołu Ferrari.

 

Sebastian Vettel uważa, że decyzja o przyznaniu mu 5-sekundowej kary była niesłuszna i pozbawiła go w dniu dzisiejszym pewnego zwycięstwa. Niemiec zaznacza również, że przejechał wspaniały wyścig, w którym bolid Ferrari prezentował znakomite tempo.

Daniel Ricciardo nie ukrywał swojej radości związanej z zajęciem czwartego miejsca w kwalifikacjach. Sympatyczny Australijczyk w czasie wczorajszej czasówki okazał się szybszy m.in. od duetu kierowców Red Bulla oraz Valtteriego Bottasa.

Robert Kubica po zakończonych kwalifikacjach stwierdził, że największym problemem, z jakim się zmagał podczas sobotniej czasówki, był brak przyczepności, który bardzo utrudniał mu podróżowanie po torze.

Lewis Hamilton po zakończeniu sesji kwalifikacyjnej stwierdził, że mimo zajęcia drugiego miejsca jest bardzo zadowolony z dzisiejszego wyniku. Brytyjczyk zwrócił uwagę na to, że ponownie stracił najwięcej czasu w trzecim sektorze i mimo przejechania dwóch bardzo dobrych okrążeń nie wystarczyło to na zespół Ferrari.

Esteban Ocon przyznał podczas trwającego weekendu wyścigowego w Montrealu, że ma wielką nadzieję na powrót do regularnych startów w F1 już w przyszłym sezonie. Młody Francuz stał się „ofiarą” zeszłosezonowych ruchów wewnątrz zespołu Racing Point (dawniej Force India), co skutkowało brakiem angażu dla tego kierowcy w bieżącym sezonie.

Sebastian Vettel stwierdził po piątkowych treningach, że zespół Ferrari nadal zmaga się z dużymi problemami w zakrętach. Niemiec powiedział również, że w sobotę ekipa z Maranello będzie testować kilka innych ustawień, z których zespół wybierze najlepszą konfigurację pod kwalifikacje oraz wyścig.

Robert Kubica, który podczas drugiego treningu zadebiutował ponownie na torze w Montrealu, stwierdził, że największym problemem był asfalt i jego przyczepność, która nie była idealna.

Zespołom Formuły 1 zaprezentowano propozycję, by od sezonu 2021 ich roczny łączny koszt nie przekroczył 175 milionów dolarów. Przepisy te miałyby obowiązywać przynajmniej do roku 2025, co też obniżyłoby dość poważnie budżety największych ekip – w tym przede wszystkim Ferrari, Mercedesa czy Red Bulla.

Zdaniem Lewisa Hamiltona osoby zarządzające Formułą 1 muszą podjąć radykalne kroki, które spowodują, że królowa motorsportu ponownie będzie bardzo emocjonująca dla kibiców. Kierowca Mercedesa skrytykował dotychczasowe zmiany, które nie przyniosły zamierzonego skutku. Brytyjczyk patrzy jednak z dużym optymizmem na sezon 2021, który jego zdaniem powinien być przełomowy, a to wszystko dzięki nowemu regulaminowi.

Kierowca Williamsa – Robert Kubica nie kryje swojej radości z powrotu na tor imienia Gillesa Villeneuve'a w Montrealu. Polak na tym obiekcie odniósł swoje pierwsze i jak na razie jedyne zwycięstwo w F1. Triumf z sezonu 2008 ma szczególne znaczenie, ponieważ rok wcześniej na tym samym torze krakowianin odniósł bardzo poważny wypadek, który mógł zakończyć jego karierę w królowej motorsportu.

Szef zespołu Mercedes – Toto Wolff uważa, że nadchodzący weekend wyścigowy na torze w Montrealu może być dużym wyzwaniem dla jego zespołu. Mercedes wygrał w tym sezonie wszystkie dotychczasowe rundy, jednak wyścig w Kanadzie może być dla tej ekipy sporym problem. Wszystko przez charakterystykę toru, która cechuje się długimi prostymi, które wymagają bardzo dużo od jednostek napędowych.

W ostatnich dniach w świat powędrowała sensacyjna informacja o rzekomych rozmowach na linii Hulkenberg – Red Bull Racing. Niemiec miałby w tym zespole zastąpić Pierre'a Gasly'ego w przypadku dalszych słabych wyników francuskiego kierowcy. Przed rozpoczynającym się już w tym tygodniu weekendem wyścigowym w Montrealu głos w tej sprawie zabrał dr Helmut Marko, który w rozmowie z Autobildem zaprzeczył o jakichkolwiek rozmowach z kierowcą Renault.

W tym roku sezon „ogórkowy” rozpoczął się o wiele wcześniej niż w latach poprzednich. Tuż po zakończeniu weekendu wyścigowego w Monako w świat powędrowały informacje, że Sebastian Vettel ma odejść z F1 po zakończeniu bieżącego sezonu. Informacja ta rozpętała fale plotek na temat następcy niemieckiego czterokrotnego mistrza świata.

Jacques Villeneuve w jednym z ostatnich wywiadów dla niemieckiego „Motorsport Magazin” stwierdził, że obecna F1 nie ma najmniejszego sensu. Zdaniem Kanadyjczyka aktualnie w królowej sportów motorowych liczą się głównie pieniądze, a talent młodych zawodników schodzi na dalszy plan.

Właściciel zespołu Racing Point – Lawrence Stroll stwierdził przed GP Kanady, że celem na ten sezon dla jego ekipy jest wywalczenie czwartego miejsca w klasyfikacji konstruktorów. W przyszłości natomiast ma ona walczyć o regularne zwycięstwa i dołączyć do ścisłej czołówki.

Kierowca testowy zespołu Williams – Nicholas Latifi odniósł się do ostatnich spekulacji, które mówiły o tym, że miałby on zastąpić Roberta Kubicę w bolidzie FW42 jeszcze podczas obecnego sezonu. Kanadyjczyk stwierdził, że są to jedynie plotki, a jego uwaga skupia się w tym momencie tylko na startach w Formule 2, które pomogą zebrać mu punkty do superlicencji.

Jak informuje włoski odział Motorsportu, Red Bull Racing ponoć zaczął rozglądać się za potencjalnymi zastępcami Pierre'a Gasly'ego. Spekulacje transferowe pojawiają się więc w tym sezonie dość wcześnie, ponieważ nie jesteśmy jeszcze nawet w połowie tegorocznych zmagań, a mediach branżowych można znaleźć już pierwsze plotki. 

Mimo ukończenia wyścigu na punktowanej pozycji Daniel Ricciardo nie zalicza GP Monako do udanych. Australijczyk uważa, że zespół było stać na wiele więcej, jednak błędy w strategii doprowadziły do zajęcia tylko 9. pozycji.

Minione GP Monako okazało się bardzo szczęśliwe dla zespołu Toro Rosso, który z tego wyścigu wywiózł pokaźną ilość punktów oraz zaprezentował bardzo dobre tempo.

Robert Kubica tuż po zakończeniu wyścigu w Monako stwierdził, że główną rolę podczas tegorocznych zmagań odegrały opony i ich degradacja, która stała na bardzo wysokim poziomie.

Valtteri Bottas opisał swój wyścig jako zwykłą „niedzielną jazdę’’, ponieważ przez cały czas na torze panowała jedna wielka procesja, a charakterystyka toru w Monako utrudnia wykonywanie manewrów wyprzedzenia.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone